SEO techniczne, które pozwala Google znaleźć Twoją stronę

Audytuję, naprawiam i aktualizuję warstwę techniczną witryny, żeby wyszukiwarka mogła ją zaindeksować, zrozumieć i pozycjonować.

SEO techniczne

Co zawiera usługa?

  • Audyt techniczny: indeksacja, crawlability, Core Web Vitals, dane strukturalne i błędy w Search Console
  • Naprawy i aktualizacje: meta tagi, sitemap, robots, przekierowania, canonicale, szybkość i wersja mobilna
  • Opieka po: konfiguracja Search Console i jasny raport zmian

Wycena indywidualna

Dla stron, które istnieją, ale nie widać ich w Google — znajduję i naprawiam techniczne blokady.

Dla kogo jest SEO techniczne?

Naprawiam warstwę techniczną stron, które „są w internecie”, ale Google ich nie widzi, nie rozumie albo karze za błędy, których nikt nie czyta w Search Console.

Strona stoi, a w Google cisza

Masz witrynę, może nawet treść, a frazy nie ruszają. Zanim ktoś sprzeda Ci „pozycjonowanie i linki”, warto sprawdzić, czy robot w ogóle wchodzi i indeksuje.

Po redesignie albo migracji

Nowa strona, stare adresy, zniknięty ruch. Canonicale, 404, sitemap z poprzedniej epoki. To nie „algorytm”. To zwykle niedokończona przeprowadzka.

Poznań i Warszawa

Audyt i naprawy na Waszym stacku, zdalnie. Strony z Poznania i Warszawy przechodzą ten sam proces — WordPress, Nuxt, byle był dostęp. Nie potrzebujecie agencji z 40-osobowym działem „SEO content”.

Dlaczego „pozycjonowanie” nic nie da, gdy Google nie wejdzie na stronę?

Agencja pisze teksty, a robots.txt blokuje katalog. Albo strona waży osiem megabajtów na telefonie, canonicale wskazują w kosmos, a Search Console od pół roku krzyczy o indeksacji. To nie jest problem „za słabych treści”. To blokada techniczna.

SEO techniczne nie obiecuje pozycji na „strona internetowa Poznań”. Daje wyszukiwarce szansę: crawl, indeks, zrozumiała treść, szybkość, dane strukturalne. Bez tego content i linki pracują w próżni.

Jak wygląda SEO techniczne w praktyce?

Audyt, plan, naprawy, Search Console. Bez raportu na 80 stron, którego nikt nie czyta.

1

Audyt

Indeksacja, crawl, Core Web Vitals, mapa, robots, canonicale, przekierowania, dane strukturalne, błędy w Search Console. Lista faktów, nie „rekomendacji do rozważenia”.

2

Plan

Co blokuje najmocniej, co ruszamy najpierw, czego nie ruszamy, bo to content albo off-site. Widzisz kolejność i zakres, zanim ktokolwiek ruszy kod.

3

Naprawy

Meta, sitemap, robots, przekierowania, canonicale, szybkość, mobile, schema tam, gdzie ma sens. Statusy po drodze, nie cisza i nie slajd „on-page 40%”.

4

Po

Search Console skonfigurowane, raport zmian, co monitorować. Żebym nie zniknął w dniu, w którym Google wreszcie zaczyna crawlować.

Co jeszcze wchodzi w SEO techniczne?

  • Sprawdzenie, czy Google w ogóle może wejść, zaindeksować i nie zgubić się w duplikatach.
  • Mapa strony, robots, canonicale, przekierowania — nuda, która decyduje, czy nowa strona żyje.
  • Core Web Vitals i wersja mobilna: nie „ładny design”, tylko czy telefon w ogóle dociąga treść.
  • Dane strukturalne tam, gdzie pomagają zrozumieć stronę — nie 15 typów schema „bo tak się robi”.
  • Raport: co było zepsute, co zmieniłem, czego technika nie naprawi (treść, linki, czas).

Dlaczego nie pakiet „SEO + 20 artykułów + linki”?

Treść na stronie, której robot nie indeksuje, to koszt. Linki do kanonicznego bałaganu to koszt z odsetkami. Najpierw odblokowujesz crawl. Potem ma sens pisać i linkować.

Nie sprzedaję pozycji. Sprzedaję warstwę, bez której Google Cię nie znajdzie albo znajdzie wersję, której nie chciałeś. Resztę — content, PR, czas — robisz świadomie, nie zamiast naprawy sitemapu.

Najczęściej zadawane pytania o SEO techniczne

Konkretne odpowiedzi, zanim umówimy rozmowę.

Wycena indywidualna. Audyt małej wizytówki to inna robota niż sklep z tysiącem kanonicznych wariantów. Po rozmowie i wglądzie w Search Console dostajesz zakres, nie abonament „za pozycje”.

Nie. Nikt uczciwy nie gwarantuje fraz. Ja gwarantuję, że naprawiam to, co da się naprawić technicznie: indeksację, crawl, błędy, które widać w narzędziach. Pozycje buduje się też treścią, linkami i czasem.

Techniczne: czy robot wejdzie, zrozumie, nie zgubi duplikatów, czy strona w ogóle działa na telefonie. Content: czy jest o czym czytać i czy ktoś to podlinkuje. Bez pierwszego drugie często nie startuje.

Tak, jeśli chcesz wiedzieć, co Google naprawdę widzi, a nie zgadywać po rank trackerze. W ramach opieki konfiguruję GSC i uczę, gdzie patrzeć — nie zostawiam Cię z loginem i screenshotem.

Sam audyt bywa kwestią dni. Naprawy zależą od stacku i tego, kto wdraża (ja albo Wasz zespół). Migracja z setkami przekierowań to nie „poprawimy meta w piątek”.

Tak. Działam legalnie w Polsce, wystawiam fakturę i możesz odliczyć VAT. Rozmowa nie jest kontraktem — najpierw sprawdzamy, czy problem jest techniczny, czy ktoś sprzedał Wam pozycjonowanie na ślepo.

Tak. Audyt i naprawy robię zdalnie, na Waszym stacku. Siedziba jest w Poznaniu; strony z Warszawy przechodzą ten sam proces. Spotkanie na miejscu, gdy jestem w mieście — nie jest wymagane, żeby zacząć.

Więcej o Google, stronach i widoczności